V Street Art Festival przechodzi do historii V Street Art Festival przeszedł do historii. Dwa dni święta sztuki
ulicznej, a w ramach tego warsztaty salsy, fotografii, Dj-ki i Beat Boxu.
Koncerty grupy All Sounds Allowed i the Papierocks. Spektakl krakowskiego teatru
ulicznego "Scena Kalejdoskop".
Scenę stanowiła ... naczepa, bo to w końcu sztuka ulicy. Tam odbywały się
koncerty, tam też uczestnicy warsztatów mogli zaprezentować swoje świeżo nabyte
umiejętności. A skoro sztuka ulicy to ... nie ograniczaliśmy się do naczepy.
Cały plac był sceną podczas tworzenia gigantycznych baniek mydlanych oraz
spektaklu "Serce Don Juana" przygotowanego przez krakowski teatr uliczny "Scena
kalejdoskop".
Już w zeszłym roku odbyły się warsztaty DJ-ki i beatboxu. Cieszyły się tak dużym
powodzeniem, że postanowiliśmy uruchomić je ponownie. Tak jak w zeszłym roku
prowadzili
je DJ Mahu i MiniX związani z
wydawnictwem MaxFloRec. Po raz
pierwszy za to odbyły się warsztaty fotograficzne, które poprowadził
Dominik Peh.
Po godzinie 17:00 rozpoczęły się działania przed Centrum Kultury "Karolinka".
Niestety w tym samym czasie zaczął padać deszcz. No cóż, sztuka ulicy wymaga ...
odporności. Aby nie narażać jednak widzów na zbyteczne spacery w deszczu pokaz i
warsztatu gigantycznych baniek mydlanych odbył się przed Centrum Kultury.
I zaraz po pokazie uruchomiona została nasza scena na sześciu kołach. Na niej
prezentowali się mistrzowie DJ-ki i beat boxu. Nieco później odbywły się
koncerty "All Sounds Allowed"
oraz the Papierocks.
Ten pierwszy wzbudzał szczególną sensację. Rury, metalowe i plastikowe beczki,
blacha, sprężyny, pcv etc. - to surowce, które wykorzystują budując swoje
nietypowe instrumentarium perkusyjne. Uzupełniają je o elektroniczne loopy,
gitarę basową oraz wokal.. Utrwalają brzmienie miejskich dźwięko- pejzaży i
używają ich na żywo tworząc mieszankę stylów i brzmień niespotykanych dotąd na
polskiej scenie muzycznej.
Najtrudniejszy okazał się spektakl. Nie chodzi o temat, ale o warunki. Drobny
deszczyk przeszedł już w deszcz "pełną gębą". Nie wystraszyło to aktorów,
chociaż w tak ciężkich warunkach jeszcze nie grali, jak sami to później
powiedzieli. Publika kryjąc się po parasolami i zadaszeniami również została. A
przypomnijmy, że prezentowany był spektakl "Serce Don Juana" w wykonaniu
Krakowskiego Teatru Ulicznego "SCENA
KALEJDOSKOP"Niezwykłe widowisko teatralne w wykonaniu trójki aktorów
Sceny Kalejdoskop, oparte na osławionej historii Don Juana - fascynującego,
niewiernego kochanka, który swoimi miłosnymi podbojami zadziwiał, gorszył i
wzbudzał zazdrość. Piękna muzyka klasyczna prowadziła od pierwszej do ostatniej
sekundy przez meandry namiętności ludzkiej duszy. Było to niezapomniane przeżycie z pogranicza teatru,
baletu i misterium.
W przyszłym roku ... trzeba będzie pomyśleć o rezerwacji ... pogody. Nie musi
być gorąco, wystarczy że deszcz jednak nie będzie padał ...
Puchar Karolinki 2010 Jak co roku przez dwa miesiące wakacji były prowadzone rozgrywki w ramach
wakacyjnej ligi tenisa stołowego. Młodzież walczyła o punkty w każdy
poniedziałek, tak aby najlepsi otrzymali na koniec rozgrywek puchar Karolinki.
Walka jak co roku była bardzo zacięta, szczególnie pomiędzy dwoma zawodnikami,
czyli Jackiem Neumanem i Sebastianem Wiaterek.
Panowie udowodnili bardzo wysokie umiejętności gry w tenisa stołowego i co
najważniejsze przychodzili w każdy poniedziałek o 11.00 aby znowu móc zebrać
punkty. Konkurencje też była nie mała, bo w sumie w rozgrywkach przez całe
wakacje czynnie brało udział 20 zawodników. Każdy z uczestników miał równe
szanse zdobycia pucharu Karolinki, było to tylko uzależnione od zdobytej ilości
punktów. Jednak liderów nikt nie pobił. Klasyfikacja pucharowa po zakończeniu
turnieju wygląda następująco:
I miejsce zajął - Sebastian Wiaterek,
II miejsce zajął – Jacek Neuman
III miejsce zajął – Mariusz Baran
Już dziś zapraszamy na rozgrywki w ramach ligi tenisa stołowego o puchar
Karolinki w czasie trwania ferii zimowych w roku 2011.
Malowanie na asfalcie Wielkie malowanie na asfalcie to już letnia tradycja w Centrum Kultury "Karolinka", więc i w tym roku nie mogło go zabraknąć. Co prawda, nie na asfalcie a na kostce przed ośrodkiem. Ale ... było kolorowo i to jest najważniejsze. Plac przed "Karolinką" zapełniły wspomnienia wakacyjne, postacie z bajek i kolorowe ... sny. Każdy z uczestników dostał nagrodę. Było również coś słodkiego by ... osłodzić ten nieubłagany koniec lata.
Rockowe powitanie wakacji Wakacje przywitaliśmy na rockową nutę. W sobotę 26 czerwca na scenie Centrum
Kultury "Karolinka" zagrały zespoły:
Jumanji
Heartsgarage
The Papierocks
Insomia
Jumanji i Heartsgarage – młode, lecz dużo koncertujące zespoły z Bytomia, które
zarażają ze sceny swoją nieposkromioną energią, co było widać i słuchać podczas
koncertu w "Karolince".
Jumanji to melodyjna mieszanka rocka z elementami reggae oraz ska wzbogacona o
brzmienie skrzypiec. Zespół grał u boku takich zespołów jak Akurat, Koniec
Świata, Zabili mi żółwia, Dubska, Cała Góra Barwinków, a w tym roku zatrzęsie
tłumami na festiwalu Woodstock. Nagrali demo oraz płytę EP Życie to gra (2009),
celem koncertu jest zbiórka pieniędzy na nagranie longplaya.
Heartsgarage to trio prezentujące muzykę garażową z elementami stoner rocka i
punk rocka. Grali z takimi gwiazdami jak Kult, KNŻ czy KSU. Własnym kosztem
nagrali dwie demówki: Heartsgarage (2006) i Zapis (2007) oraz wydali DVD
Setlista(2009). Oba zespoły grają muzykę oryginalną i pełną energii, można ich
mianować "bytomskim żywiołem!". Nie kopiują, nie uginają się pod presją mediów,
mimo to cieszą się popularnością zarówno młodych jak i starszych słuchaczy. Na
koncercie zagościły również 2 zespoły rozpoczynające swą przygodę z muzyką,
czyli The Papierocks oraz Insomia.
(foto: Daniel Ryciak)
Dla ojców po raz drugi Drugi koncert z okazji Dni Ojca został przygotowany przez zespoły tańca
nowoczesnego "Pasja", "Mała Pasja" oraz "Fess". Nie mogło też zabraknąć
uczestników zajęć taneczno - wokalnych i baletowych, czyli najmłodszych tancerzy
szkolących się w "Karolince". Zatańczyły również grupy tańca towarzyskiego, bo
takie zajęcia są prowadzone w Centrum Kultury. Ktoś mógłby powiedzieć, że
ośrodek tylko tańcem stoi a to nieprawda. Najlepszym dowodem były popisy
młodych, utalentowanych wokalistek, które zostały przyjęte owacyjnie.
Koncert był udany o czym świadczą reakcje ojców i mam, również obecnych na sali.
I jesteśmy przekonani, że nie chodziło wyłącznie o oklaskiwanie własnych
milusińskich.
NASTĘPNE >>
|